Undercover może i miał dobra fabułę. Nie wiem bo nie dotrwałem do końca.
Ale The RUN fabułę miał tragiczną, sam pomysł był spoko, ale wykonanie do niczego. Tyle błędów logicznych w tak prostej fabule, tak marne zwroty akcji, i tak wiele momentów kiedy nie działo się właściwie nic oprócz wyprzedzania przeciwników - zdecydowanie nie na miejscu w grze, która ponoć na fabule miała się skupiać. The RUN wygrywał przyjemnością z jazdy, a i to pod warunkiem, że grało się na wyższym poziomie trudności, i posiadało się pada. No i grafika szałowa, nawet na X360.
Generalnie ocenianie na podstawie tych dwóch gier pomysłu na oparcie ścigałki na fabule jest bez sensu. Obie te gry były obiektywnie mierne i nie są dobrym przykładem czegokolwiek, może poza zmarnowanym potencjałem.