Oh no! Where's the JavaScript? Your Web browser does not have JavaScript enabled or does not support JavaScript. Please enable JavaScript on your Web browser to properly view this Web site, or upgrade to a Web browser that does support JavaScript.
Need for Speed: Heat
Need for Speed: Payback
Need for Speed: Edge
Need for Speed (2015)
Need for Speed: No Limits
Need for Speed (film)
Need for Speed: Rivals
Need for Speed: Most Wanted (2012)
Need for Speed: The Run
Shift 2: Unleashed
Need for Speed: Hot Pursuit (2010)
Need for Speed: World
Need for Speed: Nitro
Need for Speed: Shift
Need for Speed: Undercover
Need for Speed: ProStreet
Need for Speed: Carbon
Need for Speed: Most Wanted (2005)
Need for Speed: Underground 2
Need for Speed: Underground
Need for Speed: Hot Pursuit 2
Need for Speed: Porsche 2000
Need for Speed: Road Challenge
Need for Speed III: Hot Pursuit
Need for Speed II
The Need for Speed
Tuning Panel
Artykuły

Need for Speed Heat - Recenzja

Pierwszy Need for Speed zadebiutował 31 sierpnia 1994 roku. Tak, to bardzo dawno temu i nie zaczynam tą informacją bez powodu. W zeszłym roku najpopularniejsza seria gier wyścigowych skończyła 25 lat! To niesamowita okazja, ale też presja dla twórców, aby stworzyć naprawdę porządną produkcję. Czy Ghost Games sprostał oczekiwaniom fanów?


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Fabuła
Grę zaczynamy od krótkiego wprowadzenia. W formie telewizyjnych wiadomości dowiadujemy się o nowo utworzonej jednostce do walki z nielegalnymi wyścigami w nocy. Po chwili zostajemy wrzuceni – jakby inaczej - w środek nocnego wyścigu za kierownicą szybkiego i równie pięknego Polestar 1, którego znamy z okładki. Na ulicach pojawiają się radiowozy, a wraz z nimi kłopoty. Rozbijamy samochód, który finalnie spada z mostu, a wściekli gliniarze chcą nas zabić – tak, zabić! W ten sposób poznajemy Porucznika Mercera oraz Oficera Shawa, z którymi przyjdzie nam się zmagać. Na szczęście po interwencji Pani Oficer Torres bohater o imieniu Joe zostaje puszczony wolno, aby mógł przekazać wiadomość innym kierowcom i opuścić miasto. I tak krótki wstęp od razu uświadamia nas z czym mamy do czynienia – to nie kolejna bajka, gdzie los nam sprzyja i wszystko się udaje a gliniarze są zajęci wcinaniem pączków.

Naszą właściwą przygodę w Palm City zaczynamy 5 dni po tych wydarzeniach. Zjawiamy się w garażu „Rivera” w celu nabycia pierwszego samochodu – klasycznie wybieramy jeden z trzech dostępnych. W tym momencie gra daje nam również możliwość wyboru swojego awatara spośród 11 dostępnych postaci. To zupełna nowość w NFS i muszę przyznać, że mi się podoba, ale o szczegółach później.

Poznajemy Lucasa i Ane Rivera, rodzeństwo żyjące motoryzacją i wyścigami, którymi w przeszłości zaraził ich ojciec. Rodzina ewidentnie posiada latynoskie korzenie co nie jest w ogóle dziwne w tym regionie. To oni są motorem napędowym dla całej osi fabularnej. Lucas to były kierowca wyścigowy, który woli żyć zgodnie z prawem. Prowadzi warsztat, który jest miejscem spotkań jego przyjaciół. To on wprowadza nas do legalnych wyścigów Speedhunters Showdown i wspiera w kolejnych wyzwaniach. Jest opanowany i lojalny, wydawał mi się godnym zaufania przyjacielem. Jego młodsza siostra Ana to zupełny kontrast, jest bardzo pozytywnie zakręcona i pełna energii. Marzy o super ekipie, aby pokazać się w nocnych, nielegalnych wyścigach. Przedstawia nam miasto i wyścigi z zupełnie innej strony - niebezpiecznej, ryzykownej, ale bardzo ekscytującej. To właśnie jej zapał i często nieprzemyślane decyzje dodają opowieści pazura i powodują, że chcemy więcej.

Fabuła w wielkim skrócie skupia się na konflikcie kierowców z policją, ale nie chcę zdradzać za wiele. Jest to na pewno najlepiej napisana historia patrząc na ostatnie odsłony. Misje to przede wszystkim spotkania, wyścigi i przejażdżki z bohaterami, ale nie zabrakło też urozmaiceń w formie śledzenia czy zniszczenia innego wozu. Wszystko pięknie ale… no właśnie, mam kilka dużych ALE. Według mnie jest to zmarnowany potencjał i bardzo mi z tego powodu smutno. Dlaczego tak krótko? Nie potrafię zrozumieć i wybaczyć. Wiele kwestii śmiało można było rozwinąć, niektóre nie są w ogóle wyjaśnione, a samo zakończenie sugeruje kontynuacje. Zrobiłem ogromne oczy kiedy okazało się, że to już koniec, nie czułem satysfakcji z ukończenia gry, ale pustkę i rozczarowanie.

Dopiero później zrozumiałem, że to był celowy zabieg. W poprzednich odsłonach po ukończeniu fabuły właściwie nie było już nic do zrobienia. Tutaj zostały mi do odblokowania najlepsze samochody, sporo nowych wyścigów i misje poboczne. Zwłaszcza te ostatnie dobrze urozmaiciły i przedłużymy rozgrywkę. Z jednej strony fajnie, ale lekki niesmak pozostał.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Rozgrywka dzień /noc, wyścigi oraz pościgi
No dobrze, ale to w końcu gra wyścigowa a nie przygodowa więc przejdźmy do samej rozgrywki. Need for Speed Heat oferuje w tej kwestii duży powiew świeżości dzieląc wszystko na zasadzie kontrastu dnia i nocy.

Za dnia bierzemy udział w legalnych wyścigach Speedhunters Showdown, które odbywają się na zamkniętych ulicach Palm City. Fani na pewno dostrzegą klimat niczym w NFS ProStreet. Naszym głównych celem jest zarobienie gotówki na ulepszenie naszej fury. Większość zawodów to tory wyścigowe, ale jest też kilka sprintów. Muszę przyznać, że wszystkie trasy zostały przemyślane i to naprawdę widać podczas ścigania się. Dawały mi mnóstwo frajdy a co najważniejsze stawiały odpowiednie wyzwanie. Czułem rywalizację i świadomość, że jeden błąd może zniszczyć marzenia o wygranej. Cała otoczka imprezy wyścigowej czyli liczne chorągiewki, bannery i tłumy na mecie tworzyły świetne uczucie i mogłem ścigać się bez końca.

W dzień doświadczymy również driftu i off-roadu, w które wprowadzają nas misje poboczne. Jednak te dwa rodzaje zawodów zostały według mnie trochę za bardzo zepchnięte na bok jako taki „dodatek dla urozmaicenia”, tym bardziej, że są rewelacyjne. Drift na początku może wydawać się mocno średni, ale tego trzeba się po prostu nauczyć. Jak opanujemy mechanikę i dobrze stuningujemy auto, pokonywanie zakrętów ślizgiem staje się przyjemnością. Off-road to moim zdaniem rewelacja, jest dużo lepszy i ciekawszy niż w Payback. Świat gry jest pełen otwartych przestrzeni, od plaży, przez bagna i lasy – po prostu stworzony pod zawody. To urozmaicenie terenu sprawiało, że nie mogłem się oderwać od zawodów offroadowych. Niestety jest ich bardzo mało i to kolejny zawód i moim zdaniem niewykorzystany potencjał przez Ghost.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Po kilku godzinach spędzonych za dnia, przełączenie się do nocy to jak włączenie zupełnie nowej gry i to jest piękne. Gdy zachodzi słońce zmienia się wszystko – klimat, zasady, wyścigi i policja. Za wygrane wyścigi nie otrzymamy gotówki, ale reputację, która odblokowuje nowe samochody i części. Tutaj pojawia się zdecydowanie więcej sprintów, ale nie brak też torów i kilku driftów. Niestety nie doświadczymy zawodów off-roadowych. Noc przede wszystkim buduje policja i klimat, który o dziwo był dla mnie lepszy nawet od tego w NFS 2015. O tak, w Heat nocą poczułem prawdziwą esencję nielegalnych starć kierowców. Myślami wracałem do Undergroundów i pierwszych odsłon Szybkich i Wściekłych.

Policja to jeden z fundamentów najnowszego NFS. Fabuła opiera się w końcu na konflikcie kierowców ze stróżami prawa. A więc jak jest z tą policją? Może zacznę od podstaw – jest 5 poziomów pościgu. Jak zawsze im wyższy tym trudniej uciec. Pojawiają się lepsze radiowozy, kolczatki i śmigłowce. Za dnia gliniarze nie zwracają na nas uwagi chyba, że bardzo tego chcemy. Jak się postaramy to osiągniemy nawet najwyższy poziom, ale ucieczka szybkim autem nie stanowi większego problemu.

Dopiero nocą policja pokazuje swoją prawdziwą twarz, są dużo bardziej agresywni a my zestresowani, bo na szali jest nasza reputacja. Im więcej jej zbierzemy za nielegalne wyścigi tym bardziej wzrasta zainteresowanie naszym autem. Co więcej poziom pościgu to mnożnik reputacji a więc im większe ryzyko tym większa wygrana. Z czasem odblokowują się specjalne zawody obławy, gdzie oprócz punktów rep. możemy zgarnąć gotówkę oraz unikalne części do samochodu. Po złapaniu przez policję oczywiście tracimy wszystko a reputacja pozbawiona jest mnożnika. Brutalnie prawda? Ale to nie wszystko…

Dodatkowym utrudnieniem jest pasek zdrowia, a uzupełnić możemy go tylko 3 razy w ciągu jednej nocy przejeżdżając przez stacje benzynowe. Dzięki takiej mechanice gracz stoi przed trudnym wyborem – ryzykować dalej czy wrócić z tym co ma do kryjówki. Muszę przyznać, że w tym przypadku apetyt rośnie w miarę jedzenia i ryzykować po prostu się chce. Nawet jak złapała mnie policja to miałem ochotę zabawić się z nimi jeszcze raz. Choć zabawa to zdecydowanie złe słowo, bo w Heat z policją po prostu się walczy. Poziom trudności jest na tyle wysoki, że czasem przerażający. Szczególnie na początku, kiedy nie dysponujemy bardzo szybkim wozem, jest naprawdę ciężko uciec i to na 3 poziomie. Kilka starć z radiowozem i nasze 4 kółka ledwo zipią.

Podsumowując, cały pomysł na podział rozgrywki na dzień i noc oraz uzależnienie tych dwóch „trybów” od siebie jest rewelacyjny. Policja stawia prawdziwe wyzwanie a mechanika większej nagrody za większe ryzyko to plan doskonały, aby utrzymać gracza przy grze. To jeden z najlepiej zrealizowanych Need for Speed’ów pod względem wyścigów, pościgów i sposobu progresji!

W tym miejscu muszę pochwalić jeszcze jedną rzecz, niezwykle ważną dla całej serii - zważywszy na tytuł - i wszystkich gier wyścigowych. Mianowicie poczucie prędkości, które w tej produkcji jest po prostu obłędne i chyba najlepsze z jakim miałem do czynienia. W końcu jadąc 300km/h z odpaloną butlą nitra wgniata mnie w fotel, czuję adrenalinę i podniecenie idące z ryzyka, że za chwilę stracę panowanie… a jednak wciskam gaz jeszcze bardziej. Naprawdę biję brawo.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Tryb Multiplayer
Od 2013 roku nierozłącznym elementem NFS stał się system AllDrive czyli przeplatanie zmagań wielu graczy na jednej mapie podczas sesji online. W Heat działa to bez zmian – po prostu robimy swoje mijając na ulicy innych kierowców. Jest tylko jedna rzecz, na którą znacząco wpływa online a mianowicie pościgi. Przypuśćmy, że dopiero co zaczęła mnie gonić policja a obok przejedzie gracz z 5 poziomem obławy – to znacznie lepszy łup więc wszystkie jednostki ruszą za nim. Niestety działa to w obie strony i czasem to my padniemy ofiarą. To bardzo dobra mechanika i choć wydaje się oczywista to warto docenić jej obecność. Zaczynając każdy wyścig możemy zaprosić graczy do wspólnej zabawy, ale myślę sobie; po co skoro od tego są speedlisty…

Chyba, że ich nie ma. Tak, w najnowszej odsłonie nie ma jakichkolwiek speedlist a więc typowy multiplayer właściwie nie istnieje. Zamiast tego twórcy wcisnęli kilka nowych funkcji. Jedną z nich jest Ekipa. Przy pierwszym odpaleniu gry zostajemy automatycznie przydzieleni do losowej grupy, która maksymalnie składa się z 32 kierowców. Możemy w niej pozostać, dołączyć do innej lub stworzyć swoją. Ja oczywiście szybko założyłem Ekipę NFS Polska, która w kilka dni osiągnęła limit miejsc. Jakie są z tego korzyści? Wraz z wyższymi poziomami przychodzą nagrody – premie pieniężne, reputacja oraz za najwyższy, 50 poziom samochód! Odblokowana nagroda trafia do wszystkich z ekipy a więc warto współpracować.

Co poza tym zmienia się w rozgrywce? Przede wszystkim zwiększa się rywalizacja! W poprzednich odsłonach jeśli nie mieliście znajomych, którzy grają w NFS tablica Autolog była pusta. Teraz znajdują się na niej wyniki całej ekipy a więc mnóstwo wyników do pobicia - no bo kto nie chce być najlepszym kierowcą? Jednak wisienką na torcie są "próby czasowe ekipy" przy których straciłem naprawdę dużo czasu, bo bawiłem się świetnie. Dostępne są odcinki lub okrążenia bardzo oryginalnych i wymagających tras, które trzeba przejechać w jak najlepszym czasie. Jazda w wężyka czyli zbiór zakrętów 180 stopni czy ciasne i kręte trasy pośród kontenerów niczym Gymkhana – każda z tras daje dużo frajdy. Walcząc z setnymi częściami sekundy mamy podgląd na lepszy czas w postaci samochodu-ducha. Do wszystkich prób mamy szybki dostęp przez menu, gdzie znajdziemy również tablice wyników.

Dodatkowo w garażu oprócz swoich, możecie też obejrzeć samochody członków Waszej grupy. W sumie muszę przyznać, że plan z ekipami udał się twórcom. Brakuje tylko czegoś co zapełni lukę po speedlistach. Może walki między drużynami albo chociaż sezonowe wyzwania? Liczę, że aktualizację dodadzą coś, aby multiplayer był kompletny i zatrzymał graczy na dłużej.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Samochody, tuning i prowadzenie oraz dostosowanie postaci
Samochody, czyli niezbędna część każdej gry wyścigowej, również nie zawodzą. NFS Heat oferuje ok. 130 modeli co jest bardzo pokaźną liczbą patrząc przez pryzmat całej serii. Wiele z nich było w poprzednich 2 odsłonach, ale są nowości w postaci kabrioletów czy specjalnych edycji wozów jak np. Nissany Nismo. Wielu graczy ubolewa nad brakiem Toyoty, ale jak wiemy to nie zależy od studia – z pewnością gdyby dostali zielone światło to m.in. kultowa Supra znalazła by się w produkcji. Powróciło natomiast Ferrari i to z 8 modelami więc jest w czym wybierać. Co istotne nie ma już podziału na klasy, a więc każdy wóz możecie kupić do driftu czy offroadu. Ogólnie rzecz biorąc lista jest według mnie optymalna i bardzo zróżnicowana dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie.

A jak wygląda tuning? Od 2015 roku jest on na wysokim poziomie i nie pozostawia złudzeń, że pod tym względem NFS nie ma sobie równych. Dwa lata temu EA popełniło błąd dodając losowe karty i mikropłatności, ale na szczęście już się z tego wycofali. W NFS Heat powróciła możliwość ulepszania podzespołów za gotówkę w garażu. Cały system jest bardzo prosty i intuicyjny. Każda z części jak wał korbowy, chłodzenie czy turbo posiadają poziomy a im wyższy tym lepsze osiągi daje. Co więcej mamy możliwość wymiany całego silnika a więc do starego Golfa możemy zamontować silnik Wankla czy mocnego boxera. Dla fanów motoryzacji to okazja, aby puścić wodze fantazji i wspomnianym VW stanąć do wyścigu z egzotycznymi super-samochodami. Wszystkie te ulepszenia wyrażane są w punktach znanych z Paybacka w skali od 100 do 399, a nawet „400+” dla najszybszych konstrukcji. Taka punktacja jest pomocna, ponieważ przy każdym wyścigu mamy informację o rekomendowanym poziomie auta i od razu widzimy czy mamy szanse na wygraną.

Na samym końcu są dwa sloty na przedmioty specjalne – aktywne i pasywne. Tego jeszcze nie było i muszę przyznać, że przed premierą średnio to widziałem. Finalnie jednak uważam, że jest to nieszkodliwe a nawet całkiem dobre. Skoro policjanci nie grają fair i mają swoje gadżety to czemu ja mam mieć jakieś skrupuły? Do auta możemy zamontować m.in. mały zestaw naprawczy regenerujący część zdrowia lub odnowienie nitro. To pierwsze niejednokrotnie uratowało mnie od porażki i powrotu do kryjówki z niczym.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Przechodzimy do prowadzenia. Tutaj nastała wielka rewolucja. Zapomnijcie o suwakach decydujących o tym czy auto ma się ślizgać czy być przyczepne. Zapomnijcie o break2drift i przyśpieszaniu na zakrętach lecąc bokiem. Wszystkie te absurdy w końcu zniknęły. Może i trwało to zbyt długo, ale najważniejsze, że w końcu Ghost zrobił to dobrze. O tym jak nasze auto zachowuje się na jezdni decydują zakupione części. I tak opony wyścigowe dają więcej przyczepności a driftowe mniej. Podobnie z układem różnicowym i zawieszeniem, które możemy kupić np. offroadowe i samochód będzie miał większy prześwit. I co najważniejsze to działa a prowadzenie jest bardzo przyjemne. Podczas jazdy możemy dostosować jeszcze czułość kierownicy, siłę docisku, kontrolę trakcji oraz styl driftu. To ostatnie jest najbardziej istotne, bo gra daje nam wybór czy chcemy wpadać w poślizg naciskając hamulec czy poklepując gaz. To duży jak nie ogromny progres względem poprzedników.

Pozostały modyfikacje zewnętrzne i można pomyśleć, że trudno ulepszyć coś tak dobrego. W aucie możemy zmienić prawie wszystkie elementy, dodać pneumatykę, neony, klakson czy kolorowy dym z opon. Jednak Ghost wpadł na kilka oryginalnych pomysłów. Po raz pierwszy możemy modyfikować dźwięk wydechu! Dla mnie jedno wielkie WOW. Nie dość, że zmiana silnika daje nam zupełnie nowe brzmienie to jeszcze możemy zmienić jego agresję czy metaliczność. Kolejna zmiana to rodzaje lakierów – opalizujący, karbon, kameleon, matowy, błyszczący czy metaliczny? Opcji jest tak dużo, że trudno się zdecydować. Przybyło też trochę nowych naklejek a więc pozostało tylko jedno ograniczenie – nasza wyobraźnia.

Ostatnim elementem jest dostosowanie postaci. Jak już wspominałem, na początku gry musimy wybrać naszego bohatera spośród 11 dostępnych. Później możemy zadbać o jego styl zmieniając fryzurę i ubrania – trochę jak w Simsach. Możliwości jest naprawdę dużo, a wszystko dopełnia fakt współpracy ze znanymi markami. Możemy założyć np. buty od Pumy czy Adidasa. Zbędna opcja czy fajne urozmaicenie? Ja jestem na tak, w końcu mamy realny wpływ na kierowcę w grze i możemy się z nim utożsamiać.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Świat gry
Samochód ogarnięty, postać w nowych butach a więc wyjeżdżamy na miasto. Akcja NFS Heat toczy się w Palm City – mieście inspirowanym Miami, Florydą oraz górami Blue Ridge w Georgii. Za dnia palmy skąpane w świetle pomarańczowego słońca, nocą zaś kolorowe światła i neony. Jest po prostu pięknie a o nudzie ma na mowy, ponieważ pogoda jest dynamiczna i w każdej chwili potrafi zaskoczyć nas deszcz.

Świat jest bardzo różnorodny i oferuje, aż 18 charakterystycznych dzielnic. Tętniące życiem centrum, pola, góry, lasy, bagna, port, kamieniołom i wiele, wiele więcej. Nie zabrakło ciekawych obiektów jak piętrowy parking, pole golfowe, centrum kosmiczne, tory wyścigowe czy obserwatorium. Dróg jest o 100km więcej niż w Payback, ale na mniejszym terenie dzięki czemu mamy idealną gęstość skrzyżowań. Dojazd do wybranych miejsc jest dużo prostszy i bardziej intuicyjny. Istotnym udogodnieniem jest także otwartość świata jakiej nie było jeszcze w serii. Nie ogranicza nas nic, możemy pojechać praktycznie wszędzie i ścinać zakręty pędząc między drzewami. Nie znajdziemy tu ślepych uliczek a większość obiektów można rozwalić.

Do eksploracji jak zawsze zachęcają liczne znajdźki. W NFS Heat twórcy postarali się, aby zbieranie ich miało w końcu jakiś cel. Gracz w nagrodę może odblokować samochody oraz dostać nowe naklejki do edytora w garażu. Klasycznie nie zabrakło skoczni, bilboardów, fotoradarów i stref driftu, które ulokowane są w łatwo dostępnych miejscach przy okazji oferując niesamowite widoki. Nowością są neonowe flamingi bardzo dobrze ukryte w ciekawych miejscach. W całym mieście znajdziemy bardzo dużo pięknych street artów, które dodają miejskiego klimatu, ale… niektóre z nich możemy zebrać. To jedna z fajniejszych znajdziek, ponieważ odnalezione graffiti trafiają do edytora naklejek. Wśród nich są liczne nawiązania do poprzednich odsłon jak logo czy symbole. Wyczyszczenie całego terenu na początku może wydawać się wyzwaniem, ale z mapą na naszym portalu jest to szybkie i przyjemne.

Mówiąc krótko, Palm City to najlepszy świat do wyścigów z całej serii Need for Speed. Otwartość i różnorodność terenu jest niezwykła a piękne widoki i dynamiczna pogoda niejednokrotnie sprawiała, że musiałem się zatrzymać, zrobić zdjęcie i po prostu się napatrzeć.


NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat NFS - Need for Speed Polska - Recenzja NFS Heat

Grafika i muzyka
Graficznie gra prezentuje się wspaniale. Studio powrócił do patentu z 2015 roku i deszczem podrasowało efekty. W ciągu dnia zachwycają mokre ulice w blasku ostrego pomarańczowego słońca a nocą w świetle neonów i latarni. To duży skok względem nijakiego Paybacka.

Gram na konsoli PS4 i miałem okazję przetestować Heat na monitorze oraz telewizorze z funkcją HDR. Różnica jest kolosalna, dopiero po przesiadce na większy ekran zobaczyłem jaką moc oferuje silnik Frostbite. Oczywiście PS4 nie dorówna PC, na którym w najlepszych ustawieniach NFS powoduje opad szczęki do samej podłogi.

Muzycznie w ostatnich odsłonach było różnie. Oczywiście każdy ma swój gust i trudno wszystkim dogodzić, ale ten soundtrack trafił w moje serce. Mieszanka rapu, elektroniki i typowo latynoskich utworów idealnie wkomponowała się w klimat Miami i wyścigów. Jedynym minusem jest fakt, że rozdzielono utwory ze względu na porę dnia. Miałem wrażenie, że podczas legalnych wyścigów lecą w kółko te same 5-10 piosenek. Dla wszystkich narzekających zawsze jest opcja wyciszenia muzyki, aby utonąć w dźwiękach z rur wydechowych.

Podsumowanie
A więc czy Ghost sprostał oczekiwaniom fanów na 25lecie serii Need for Speed? W moim odczuciu tak, jak najbardziej. Need for Speed Heat to z pewnością najlepsza odsłona tej generacji a może i nawet dekady. Widać, że studio wyciągnęło wnioski z dwóch poprzednich tytułów i poprawiło to co nie podobało się graczom. Oczywiście nie jest idealnie i nie obyło się bez drobnych błędów, ale na tle całości są one mało istotne.

Plusy: dobra historia, rewelacyjne wyścigi i pościgi a do tego świetne poczucie prędkości. Poprawiony tuning oraz prowadzenie, które w końcu przypomina jazdę samochodem. Ciekawe rozwiązania multiplayer, najlepszy w serii świat gry, dobra muzyka i klimat.

Minusy: niewykorzystany potencjał fabuły, która jest zdecydowanie za krótka. Szkoda, że rewelacyjny off-road został potraktowany po macoszemu, podobnie drift. Brak rozwiniętego trybu multiplayer. Drobne błędy i niedociągnięcia.

Zastanawiam się jaką dać ocenę końcową. Tak sobie myślę, gdyby Heat pojawił się w 2015 roku bez wątpienia dałbym 10. Niestety albo stety Heat wyszedł w 2019 roku i poprzedzały go dwie odsłony z rozwiniętym tuningiem i fabułą. W moim odczuciu sprawiedliwą i nie krzywdzącą ten tytuł oceną będzie:


8.5/10

Radzio 08. listopad 2019 0 komentarze Drukuj

Komentarze

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Brak komentarzy. Może chcesz dodać swój?

Shoutbox
Musisz się zalogować, aby opublikować wiadomość.
Radon
Radon52 minuty temu
Ciekawe czy nowe tdu w części choć odda ducha dawnych test drive, liczę na to. Brakuje takiej gry bardzo, FH nie uzupełnia pozostawionej przez td luki.
Radzio
Radzio2 godziny temu
Może w nowym NFS powróci multi z MW 2012 - liczę że Criterion zrobi coś ciekawego. Wsparcia po premierze i tak nie będzie, EA się nie zmieni - rzucą jakimś DLC i tyle xd
Pirr
Pirr8 godziny temu
W ogóle zna ktoś dobrego lekarza? Bo coś musi być z Aną nie tak, że pięćdziesiąty raz truje się hamburgerem w jadłodajni przy plaży i wszędzie widzi Mercera (à propos powtarzalności dialogów w Heat)
Pirr
Pirr8 godziny temu
Chociaż może to dlatego, że był za darmo i mam z kim grywać 😅
Pirr
Pirr8 godziny temu
Nie wierzę, że to powiem, ale pod kątem replay value najlepszym NFSem jest "nowe Most Wanted" — wydaje mi się najbardziej wyważony pod kątem otwartego świata vs. listy prędkości...
Pirr
Pirr8 godziny temu
W skrócie, twórcy Forzy dwoją się i troją, by podtrzymać zainteresowanie produkcją, zasypując gracza dodatkowymi aktywnościami, gdy w NFSie... nie ma za bardzo co robić.
S
Siekierka8 godziny temu
I to większość za darmo, do zdobycia w forzathonach. Poza tym, wyzwania w forzathonach narzucają przeróżne rodzaje/klasy/roczniki/marki pojazdów, do tego są cotygodniowe wyzwania z konkretnym autem.
S
Siekierka8 godziny temu
Mam prawie wszystkie samochody w FH4 - nie licząc czterech preorder cars i jednego Forza Edition - i mam ich ponad 690. Tak, carlista FH4 ma już 700 pozycji, mnóstwo aut dodano po premierze.
I
ilumix10 godziny temu
ja Heat'cie mam z 15 gdzie większość jest darmowa z wersji Deluxe i nie mam co z tym zrobić
I
ilumix10 godziny temu
oglądałem ostatnio jakiś odcinek Yoji'ego gdzie mówił, że ma wszystkie samochody w FH4, padła tam liczba 400 lub 500 sztuk a ja zonk.
Allure
Allure10 godziny temu
A w NFS nie ma wielu potrzebnych aut.
Zivkovic818
Zivkovic81811 godziny temu
+1, wedlug mnie w forzie jest wiele niepotrzebnych aut
Inventer89
Inventer8911 godziny temu
ilumix - that’s my boy! 👏
I
ilumix12 godziny temu
próbowałem w FH4 i niet niet
Zivkovic818
Zivkovic81812 godziny temu
Tzn VW Transportera mk2
Zivkovic818
Zivkovic81812 godziny temu
A do The Crew 2 dodali... ogórka xd
Zivkovic818
Zivkovic81812 godziny temu
Trzeba być otwartym na inne gierki
I
ilumix13 godziny temu
w sercu mym tylko Need For Speed
Radzio
Radzio13 godziny temu
Jest pierwszy teaser TDU Solar Crown. Szkoda, że tylko teaser xd
michciu1907
michciu190719 godziny temu
Również nie widzę jego tematu
I
ilumix20 godziny temu
siema, zrobił Nemo ten temat? bo nie widzę na forum nic nowego w Payback ani na dole w ostatnio poruszanych tematach?
Zivkovic818
Zivkovic81821 godziny temu
Hej
N
Nemo12321 godziny temu
dobra zrobiłem
N
Nemo12321 godziny temu
miss
N
Nemo12321 godziny temu
jak?
Ostatnio poruszane tematy
Ostatnio dostępni
Radon
Radon
Wyślij wiadomość
Radzio
Radzio
Wyślij wiadomość
T
ToMnet
Wyślij wiadomość
Pirr
Pirr
Wyślij wiadomość
S
Siekierka
Wyślij wiadomość
P
PanPrezes2137
Wyślij wiadomość
Zivkovic818
Zivkovic818
Wyślij wiadomość
N
Nemo123
Wyślij wiadomość
I
ilumix
Wyślij wiadomość
M
mlodywitek
Wyślij wiadomość
michciu1907
michciu1907
Wyślij wiadomość
Danio
Danio
Wyślij wiadomość
Allure
Allure
Wyślij wiadomość
F
fkx
Wyślij wiadomość
Inventer89
Inventer89
Wyślij wiadomość
7
7euS
Wyślij wiadomość
Morvic
Morvic
Wyślij wiadomość
Albercikowski
Albercikowski
Wyślij wiadomość
Kakarotto18
Kakarotto18
Wyślij wiadomość
K
krzysiek734
Wyślij wiadomość
R
Robinsong1
Wyślij wiadomość
T
Tusjan
Wyślij wiadomość
MadaFaster
MadaFaster
Wyślij wiadomość
R
RDTAGamer
Wyślij wiadomość
M
maciek123
Wyślij wiadomość
Ankiety
Jak oceniasz popremierowe wsparcie NFS Heat?